


Hej kochani! Dzisiaj mam dla Was coś, co skradło moje serce (i podniebienie) od pierwszego kęsa. Jeśli śledzicie mnie na Instagramie, to wiecie, że ten sernik to dla mnie totalny sztos. Połączenie aksamitnego twarogu z kultowym, korzennym smakiem ciasteczek Lotus Biscoff to po prostu poezja.
Zanim przejdziemy do składników, koniecznie wpadnijcie na mój kanał na YouTube, gdzie przygotowałam dla Was instrukcję wideo krok po kroku.
👉 ZOBACZ FILM: Najlepszy Sernik Lotus Biscoff – Przepis Krok po Kroku
Ten sernik ma prosty skład, robi się go błyskawicznie, a efekt? Wygląda i smakuje jak z najlepszej kawiarni. Idealny do popołudniowej kawy!
Składniki (na tortownicę 20-22 cm):
Spód ciasteczkowy:
- 155 g ciasteczek Lotus Biscoff
- 50 g roztopionego i przestudzonego masła
Masa serowa:
- 650 g twarogu (z wiaderka np. Mój Ulubiony z Wielunia)
- 250 g kremu Lotus Biscoff
- 3 duże jajka
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
Dekoracja (polewa):
- 150 g kremu Lotus Biscoff
- Kilka pokruszonych ciasteczek + 2 całe sztuki
Przygotowanie:
1. Spód
Ciasteczka Lotus kruszymy na drobny piasek (można użyć blendera lub wałka). Łączymy je z roztopionym masłem i dokładnie mieszamy. Masę wykładamy na dno formy wyłożonej papierem do pieczenia, mocno dociskamy i chowamy do lodówki na czas przygotowania masy serowej.
2. Masa serowa
Do miski przekładamy twaróg, dodajemy 250 g kremu Lotus oraz jajka i krótko miksujemy – tylko do połączenia składników. Następnie dodajemy mąkę ziemniaczaną. Również krótko zmiksować.
Wskazówka: Nie miksujcie masy zbyt długo! Chcemy tylko połączyć składniki, aby nie napowietrzyć sernika.
3. Pieczenie
Gotową masę wylewamy na schłodzony spód. Sernik wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170°C (grzanie góra-dół). Pieczemy przez dokładnie 60 minut.
4. Ważne: Studzenie
Po upieczeniu nie wyciągajcie sernika od razu! Zostawcie go w zamkniętym piekarniku na 10 minut, a potem uchylcie drzwiczki i studźcie go przez kolejne 30 minut. To sprawi, że sernik nie opadnie.
5. Dekoracja
Kiedy sernik całkowicie wystygnie, przygotowujemy polewę. 150 g kremu Lotus roztapiamy w kąpieli wodnej lub mikrofalówce, aż będzie płynny. Wylewamy go na wierzch ciasta. Wierzch posypujemy pokruszonymi ciasteczkami, a na środku układamy dwie całe sztuki.
I gotowe!
Sernik najlepiej smakuje po kilku godzinach w lodówce (choć wiem, że trudno się powstrzymać!). Jest mega kremowy, korzenny i po prostu obłędny.
Jeśli przygotujecie ten sernik, koniecznie dajcie mi znać w komentarzu lub oznaczcie mnie na Instagramie! Uwielbiam oglądać Wasze wypieki. 🍰✨

